ŚWIADECTWA

WSTĘP     |     CZYTAJ     |     NAPISZ

Właściwie mam jedno słowo na to, aby opisać wydarzenia związane z ewangelizacją Krakowa. To było PIĘKNE. Już dużo wcześniej bardzo cieszyłam się na to spotkanie i widziałam jak Pan rozpalał we mnie wiarę, że będzie to czas łaski i On w tym czasie pragnie dokonywać wielkich rzeczy…

Czym właściwie dla mnie osobiście było spotkanie na stadionie Cracovii, czy w Łagiewnikach? Przede wszystkim było to spotkanie z Jezusem Zmartwychwstałym - rozradowanym i zakochanym w swoim Stworzeniu. Byłam zaskoczona, że to, co ostatnio ja osobiście przeżywam i jak doświadczam Pana Boga wybrzmiało tak mocno w trakcie modlitw prowadzonych przez Organizatorów. A ostatnio Pan objawia mi się jako Skała – Ten, który jest wierny swoim obietnicom… Ten, który jest Obecny, który JEST. Lew Judy, który walczy o swoje Stworzenie, ale i Baranek – łagodny i dobry. I też jako Bóg Wszechmocny, który NAPRAWDĘ przenosi góry. Naturalną odpowiedzią na spotkanie z takim Bogiem jest uwielbienie, dlatego cieszyłam się, że wraz z Kościołem krakowskim mogę Go uwielbić.
Było to także mocne doświadczenie Kościoła – takiego żywego i radosnego. Kościoła – Oblubienicy, która wychodzi na spotkanie i cieszy się Swym Oblubieńcem.
Szczególnym momentem spotkania i radości była posługa modlitwą wstawienniczą. Był to też czas rozmów i doświadczenia miłości do Pana Jezusa i wiary, z jaką przychodzili ludzie proszący o modlitwę wstawienniczą. Dla mnie niezwykle budujące. W sercu miałam takie wewnętrzne przekonanie, ze Pan Jezus stoi miedzy nami i się cieszy naszą modlitwą. I, że On, który jest Panem czasu odpowiada/odpowie na każdą prośbę, z którą się do Niego przychodzi. W czasie mojej posługi mogłam także doświadczyć, że to spotkanie było spotkaniem całego Kościoła – także tego, który już w niebie wychwala Pana – uchylił się przede mną rąbek tajemnicy świętych obcowania.
I jeszcze jedno… Moment, gdy Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie przechadzał się po stadionie i błogosławił nam, był dla mnie szczególnie piękny. Takie doświadczenie Raju – gdy Bóg przechadzał się wśród Stworzenia. I w tym czasie On po raz kolejny przekonywał mnie o tym, że TYLKO BŁOGOSŁAWI. Bez względu na to, co akurat dzieje się w moim życiu – On daje tylko błogosławieństwo. Jest Miłością, wiec jak mógłby dawać coś innego?
Dziękując Mu za to doświadczenie Jego Bliskości i Miłości, modlę się, aby ono rzeczywiście przemieniało moją codzienność i abym zawsze pamiętała, że ON JEST - Bóg Wszechmocny i Dobry. Amen

Asia

Powrót do listy