ŚWIADECTWA

WSTĘP     |     CZYTAJ     |     NAPISZ

Poszłam z mamą i ojcem na Mszę w Łagiewnikach. Zastanawialiśmy się - po co tam idziemy? Tłum, ścisk, przecież można było pójść koło domu...

Ojciec stał koło mnie, pierwszy raz śpiewałam przy nim, głośno. W domu zapytał, czy chcę zostać świętą, że w trakcie Mszy tak wyglądałam. Znajomi mówią mi czasem, że na mojej twarzy wszystko widać. Teraz dochodzi do mnie, że na tej Mszy zaczęłam przestawać oglądać się na to jak moje uczucia, moja szczerość, to, co zwykle skrywam, zostanie odebrane przez rodziców w obawie przed zranieniem. I obym miała dalej odwagę okazywać jak wierzę.

Basia

Powrót do listy