ŚWIADECTWA

WSTĘP     |     CZYTAJ     |     NAPISZ

Alleluja!
Jesteśmy rodzicami trójki dzieci. Ani – 21, Agnieszki – 18 i Weroniki – 12 lat.
W tym roku w wakacje podczas rekolekcji oazowych nasza średnia córka Agnieszka, codziennie parokrotnie mdlała.

Musieliśmy zabrać ją z rekolekcji i przebadać. Wyniki krwi wskazywały na silną anemię. Córka zaopatrzona w leki wspomagające krew wróciła na rekolekcje. Przez następny okres czasu, nie działo się nic bardzo poważnego, lecz widać było, że Agnieszka była mocno osłabiona. Zrobiliśmy więc kontrolne badania krwi, z którymi mieliśmy udać do lekarza po weekendzie ewangelizacyjnym. Na ewangelizacji Krakowa w sobotę, na modlitwie o uzdrowienie było rozeznanie o tym że Pan Bóg uzdrawia krew. Miałam mocne przeświadczenie, że chodzi właśnie o Agnieszkę! Jeszcze inne słowa poznania mówiły, że Jezus Sam bierze na Siebie troskę o dzieci.
Po Ewangelizacji córkę bardzo bolały plecy w okolicy nerek. Mąż poszedł z nią najpierw do nefrologa, który stwierdził, że nerki są w porządku, lecz wyniki krwi z ostatniego badania wzbudziły jego wielki niepokój. Lekarz zlecił więc kompleksowe badania typowo białaczkowe i skierował córkę do hematologa.
Po odebraniu wyników badań zleconych po ewangelizacji okazało się, że są wprost książkowe, wszystkie mieściły się w określonych normach!
Głęboko wierzymy, że Jezus uzdrowił nasze dziecko, gdyż nawet „zwykła” anemia nie przechodzi w tak krótkim czasie i sama z siebie!
Chwała Panu!
Grażyna i Artur Kaniowie

Grażyna Kania

Powrót do listy